Historia krasnali w ogrodzie

Kamienne, ceramiczne, plastikowe, w czerwonych czapkach lub w naturalnych kolorach – takie są gnomy, zwane też karłami czy krasnalami. Ich obecność w ogrodzie ma długą i bardzo ciekawą historię, w której wyjaśnieniu pomogą analizy historii, kultury, sztuki oraz antropologii. Wykorzystamy też publikacje dotyczące kamiennych rzeźb krasnali – m.in. w Ogrodzie karłów Mirabell w Salzburgu (pierwsza znana grupa rzeźb tego rodzaju).

Skąd się wzięły gnomy? Przedstawienie osoby dorosłej w ciele małego dziecka fascynowało ludzi od starożytności. Postać karła symbolizowała płodność i kojarzona była z rozwiązłością, dlatego często przedstawiany był on z obnażonymi narządami w stanie erekcji (rzymski bóg Priap).

Historia ogrodów od zawsze związana była z historią sztuki i kultury. Ogrody wprost z nich czerpały, podobnie z wierzeń i kultu. W ogrodach powstawały bogate dekoracje architektoniczne i rzeźbiarskie, pojawiały się figury bóstw, zwierząt i potworów.

Pojawienie się rzeźb karłów związane jest z rozwijającą się pasją do zbierania osobliwości, która rozprzestrzeniała się w Europie od początku XVI wieku, szczególnie na terenach rządzonych przez Habsburgów. Ciekawość wzbudzały wszelkie fenomeny natury, w tym lilipuci, giganci i wszystko, co wymykało się z ram normalności, ludzie innych ras ( Murzyni, Hindusi, Maurowie). Znalazło to odbicie w sztuce rzeźbiarskiej i ogrodowej XVII wieku.

Rosnące zainteresowanie naturą i jej różnorodnością prowadziło do tworzenia kolekcji, powstawały gabinety osobliwości. Najciekawsze należały oczywiście do władców, m.in. cesarza Rudolfa II, Karola V Habsburga czy Ferdynanda II, arcyksięcia Tyrolu. Z czasem rosła popularność żywych eksponatów, takich jak zdeformowane osoby, karły i olbrzymy, ludzie innych ras ( Murzyni, Hindusi, Maurowie). Znalazło to odbicie także w sztuce ogrodowej XVII wieku.

Spośród wszelkich dziwactw szczególna rola przypadała karłom, którzy pełnili funkcję dworskich błaznów. W dobrym tonie było posiadanie karła, była to oznaka luksusu i dworskiego splendoru. Zapotrzebowanie w całej Europie było tak duże, że eksperymentowano nawet z ich specjalną „hodowlą”, w czym prym wiodła Katarzyna Medycejska. Pod koniec XVII wieku umieszczanie figur karłów w ogrodach było substytutem posiadania żywego błazna w dworskiej menażerii.

Rzeźba karła nie była jednak w głównym nurcie sztuki barokowej, w której dominowały tematy antyczne i alegoryczne. Figury ogrodowe reprezentowały więc pory dnia, miesiące, sztukę i harmonię, poezję. Rzeźby ogrodowe łączono z innymi elementami ogrodu tak, by tworzyć przestrzenie, w których rzeczywistość przenikała się z wyobraźnią i iluzją. Szczególną rolę w popularyzacji krasnali ogrodowych należy przypisać Ogrodowi Mirabell w Salzburgu, który wówczas należał do arcybiskupa Johanna Ernsta von Thun. W końcu XVII wieku, podczas przebudowy rezydencji, w ogrodzie umieszczono 28 rzeźb karłów. W ciągu następnych trzydziestu lat stały się one bardzo popularne w niemieckich i austriackich ogrodach. W przypałacowym ogrodzie Weikersheim umieszczono ich ponad 50. Figury ozdobiły m.in. czeskie Nové Město nad Metují. Unikalna kompozycja znajduje się także w ogrodzie Pałacu Greillenstein, gdzie w ogrodzie, oprócz postaci św. Floriana i św. Jerzego, umieszczono 20 posągów krasnoludków przedstawiających zwykłych ludzi, wykonujących trywialne, codzienne czynności. Niestety tylko 9 z nich zachowało się do lat sześćdziesiątych XX wieku.

Gdzie jeszcze w Europie krasnale wyrosły jak grzyby po deszczu? Czy w Polsce znajdowały się kolekcje krasnali ogrodowych? A może do dziś się gdzieś znajdują? Aby dowiedzieć się więcej o tym fenomenie zapraszamy do odwiedzenia stoiska OSTO podczas GREEN DAYS w Nadarzynie.