Zielona Ławeczka. Każdy może zmienić swoje otoczenie

Wystarczy niewielka grupa osób chętnych, by na ich osiedlu, między kamienicami było ładniej, zdrowiej i przyjaźniej. Od kilku lat z wielkim powodzeniem Fundacja Banku Ochrony Środowiska prowadzi konkursy „Zielona ławeczka”. Dzięki nim wypiękniały już dziesiątki przydomowych skwerów.

– Konkurs przede wszystkim ma na celu zmianę otoczenia. Zazielenienie przestrzeni miejskiej. W ten sposób ludzie sami zmienili już dziesiątki miejsc w swoim najbliższym otoczeniu – wyjaśnia Barbara Lewicka-Kłoszewska wiceprezes Fundacji BOŚ.

Jednocześnie zapoczątkowana kilka lat temu akcja Fundacji BOŚ niesie z sobą jeszcze jedną, niemniej ważną cechę: integruje lokalne społeczności. Grupy sąsiedzkie, które na co dzień nie zawsze ze sobą współpracują, dzięki tym konkursom z pasją realizują wspólne pomysły.

Idea konkursu wpisuje się też w misję Banku Ochrony Środowiska, który oprócz tradycyjnych usług bankowych zapewnia, że czuje się odpowiedzialny za poprawę warunków naturalnych. Współtworzy wzorce dla kształtującego się społeczeństwa ekologicznego. Szuka synergii z ludźmi, którzy cenią styl życia eko.

– Idea jest taka, że przyznajemy granty grupom sąsiadów, by zaopiekowali się konkretnym miejscem – wyjaśnia B. Lewicka-Kłoszewska. – Angażując mieszkańców chcemy pokazać jak wiele można zdziałać wspólnymi siłami, bo przecież wystarczą tylko chęci i dobry pomysł. 
Projekt adresowany jest do mieszkańców otwartych osiedli zarządzanych przez spółdzielnie mieszkaniowe, czy wspólnoty w miastach zamieszkiwanych przez powyżej 10 tys. ludzi.

Projekt ma umożliwić przemianę zaniedbanych terenów na osiedlach w zielone zakątki, mini-ogrody z ławeczką. Pozwoli to ożywić miejsca wokół bloków, stworzyć przestrzeń do odpoczynku i spotkań.

Jak wyjaśniają w Fundacji maksymalna wysokość grantu wynosi 1200 zł. Na zakup materiału roślinnego, podłoża i innych elementów do aranżacji mini ogrodów można dostać maksymalnie 800 zł. Każdy zaakceptowany projekt otrzyma również „zieloną ławeczkę” (koszt 400 zł – jej wartość wliczona jest w kwotę grantu) do ustawienia w odnowionym miejscu.

Fundacja BOŚ przeprowadziła już kilka edycji konkursu. Przeznacza na nie po kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie. Co oznacza zagospodarowanie kilkudziesięciu miejsc i zaangażowanie setek osób.

W jednej z pierwszych edycji w Radomiu w ten sposób zagospodarowane skwery zostały przez mieszkańców nazwane: „Słoneczny ogród”, „Ukwiecony koniec świata” czy „Zaczarowany zakątek”.
Ich twórcy przekonywali, że ważniejsze od samego projektu było to, że tak bardzo zaangażował on ludzi. Wszyscy, którzy zaangażowali się w projekt, chcieli jak najwięcej dać od siebie. Przekopywali skwer, znosili kamienie, budowali oczka wodne, siali trawę, sadzili kwiaty, budowali ogrodzenie. Tak naprawdę pieniądze były potrzebne głównie na to by zakupić rośliny. Reszta rzeczy została wykonana własnymi siłami. Jedna z grup sąsiedzkich przyznała, że gdy skończyli prace nad swoim zakątkiem, zebrali się na wspólnym grillu.

Pierwsza edycja została przeprowadzona w 2012 r. W lipcu 2017 r. wybrano kolejne projekty.
– Z edycji na edycję ogródki wyglądają coraz lepiej. Są coraz bardziej kolorowe, roślinność bardziej zróżnicowana – uważa Adam Giedrowski z Fundacji BOŚ. – Na dodatek kolejne grupy sąsiadów podchwytują pomysł poprzedników i zgłaszają się do następnych edycji. Aktywizuje to kolejne grupy ludzi. To bardzo fajny efekt.

Przedstawiciele Fundacji BOŚ zapewniają, że po kilku miesiącach od przyznania grantów dokonywane są kontrole zagospodarowanych terenów. Zarówno wybór projektów, jaki potem nadzór ich wykonania są przeprowadzane we współpracy z ekspertami ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Comments(0)

Leave a Comment